Ecke links Ecke rechts
Header Pic   Header Pic
Header Pic  Pfeil Header Pic
Header Pic
Start
Klasy
O szkole
Zainteresowania i uzdolnienia
Dolnośląska e-Szkoła
Kalendarz 2017/2018
Plan lekcji 2017/2018
Oferta edukacyjna
Dyrektor informuje
Rekrutacja kl 1 i kl 0
Mapa Strony
Wywiadówki
Reforma
Dzwonki
Kontakt
Szukaj
Linki
Innowacje pedagogiczne
Rada Rodziców
Przetargi

Prace laureatów Międzyszkolnego Konkursu Literackiego PDF Drukuj Email
Wpisał: K.Stobnicki   
27.01.2018.
konkurs

SP
Prace  laureatów
Międzyszkolnego Konkursu Literackiego

"Baśnie z mojej szuflady"
styczeń 2018
>>> więcej <<<




 
Konkurs literacki               
 
           Basnie z mojej szuflady



BAŚNIE LAUREATÓW





Szkoła Podstawowa im. Polskich Odkrywców i Podróżników w Kobierzycach





Baśnie z mojej szuflady

  Dawno, dawno temu w odległej miejscowości mieszkał pewien chłopiec, który nigdy nie sprzątał szuflady w swoim biurku. Z upływem kolejnych dni zaczynało narastać ryzyko inwazji pleśni, która chciała przejąć kontrolę nad całą szufladową krainą. Książki, zeszyty i przybory szkolne nie chciały na to pozwolić. Wypowiedziały jej wojnę na matematycznym polu. Walka miała charakter pojedynku między liczbami i literami, a zgniłymi owocami i warzywami.
  Pleśń od samego początku starcia miała przewagę liczebną, ponieważ z każdą upływającą sekundą rosła ilość jej oddziałów. Najstarsze liczby i litery, zwane mędrcami mądrości zaczęły debatować nad tym, w jaki sposób uchronić krainę przed wiecznym mrokiem i odorem rozkładającego się pożywienia. Rozwiązaniem tego problemu miał być mały Rysik mieszkający na skrzyżowaniu ulicy Kołowej z placem Okrągłym. Pochodził on z bardzo twórczej rodziny, jego prapradziad służył w szeregach samego Arystotelesa. Grafitek, bo tak go nazywali koledzy ze szkolnej ławy, był wybitnym, przyszłym strategiem. Umiejętność tą odziedziczył po ojcu, który kilkanaście lat wcześniej w wojnie ze złośliwym, młodszym rodzeństwem Porządku-Kurzem walczył u boku Kątomiernika o pokój i wypędzenie z szufladowej krainy nieznośnego brata swojego władcy. Gdyby nie umiejętność dowodzenia wielkiego Kątomiernika i talent strategiczny jego podwładnego Cyrkolusa-ojca naszego małego Rysika, wojna potoczyłaby się zupełnie inaczej.
  Tego pamiętnego dnia słońce chyliło się ku zachodowi i nic nie wskazywało, żeby coś mogło zatrzymać napływ nowych oddziałów kurzu i wymusić jednocześnie ruch obrońców i wtedy właśnie Cyrkolus przedstawił swój pomysł. Kątomiernik go przemyślał i dodał do niego szczyptę swojego talentu dowódcy. Wstrzymał kurz, ruszył książki. Wojna została zwyciężona, a Rysik uwielbiał słuchać godzinami o walecznych czynach swojego ojca. Teraz kiedy los krainy spoczywał na jego barkach, nie chciał rozczarować taty, lecz chciał tak jak on zostać bohaterem odznaczonym przez samą Królową Matematykę. Grafitek udał się do dowódcy wojsk i zaproponował mu tajemniczą strategię. Zrozpaczony Strategus przystał na tą propozycję. Plan obejmował całą krainę i wszystkich mieszkańców, którzy mieli zbić się w koło i zmniejszając rozmiar okręgu pokonując kolejne odziały pleśni. Pracy było bardzo dużo, ale mieszkańcy od razu przystąpili do realizacji pomysłu Grafitka. Po upływie bardzo długich czterech dni usuwania zanieczyszczeń i poległych oddziałów wroga, kraina odzyskała dawny blask i o pleśni można było usłyszeć tylko w opowieściach bajarzy z ulicy Czasownikowej. Pamiętajmy, że książki i zeszyty nie lubią brudu, sprzątajmy szuflady, a będą nam służyły przez długie lata.

Maciej Zarankiewicz, klasa VIa




Szkoła Podstawowa im. Polskich Odkrywców i Podróżników w Kobierzycach





Natalia

  Dawno, dawno temu żyła sobie dziewczynka.
  Miała na imię Natalia. Była arogancka i nie doceniała tego, co miała. Rzucała poduszkami, kopała lalki, pisała po książkach i deptała swoje pluszaki. Zachowywała  się też niegrzecznie wobec innych osób.
    Pewnej nocy poczuła ukłucie w brzuchu. Obudziła się cała spocona i nie wiedziała, gdzie jest. Gdy już doszła do siebie, zrozumiała że stała się mała!!!
    Długo zastanawiała się, co zrobić. Czy zwiedzić dom, czy pozostać tam, gdzie stoi i przeczekać koszmar. Podjęła decyzję, że będzie odkrywać świat z punktu widzenia mikrusa.
    Ruszyła przed siebie. Idąc przez korytarz domu, w pokoju z zabawkami, zobaczyła przez uchylone drzwi ruszające się cienie. Po cichu zakradła się do niego i ukryła się za szafą. W środku pomieszczenia było słychać rozmowę:
- Dobrze, że już poszła spać.
- To prawda. Traktuje nas okropnie. Przez nią odpadło mi już jedno guzikowe oko.
- A moja piękna cekinowa sukieneczka jest porwana.
Dziewczynka nie wiedziała, o co chodzi, kto to mówi i o czym rozmawiają Zebrała się na odwagę i zapytała:
- Przepraszam, kim jesteście i co robicie w moim pokoju?!
- W twoim pokoju?! My tutaj mieszkamy. A ty kim jesteś?
- Jestem Natalia i mieszkam w tym domu.
- Aaaa to ona. Ten zły potwór , który nas psuje! Straże, straże pojmać ją!
    Plastikowe żołnierzyki złapały pannę za ręce i zamknęły ją w celi, czyli w zabawkowej lodówce.
    Minęło kilka minut, a dziewczynka cała we łzach próbowała się wydostać. Kopała w drzwiczki i waliła pięściami .Nic nie pomogło. Chciała już się poddać, aż tu nagle odezwał się jakiś głos:
- Cześć, dlaczego mnie bijesz i kopiesz ?
- Kto to mówi ?
- Jak to kto? Lodówka!
- Uwolnij mnie, ty plastikowa puszko złomu?
- Ty zła mała dziewucho! Zostaniesz tu na zawsze. Nie mam zamiaru cię wypuszczać. Chyba, że nauczysz się dobrych manier.
    Następnego dnia do celi zajrzała pewna lalka .Była ubrana w białą sukienkę i szaro-brązowy podarty fartuch.
- Do roboty. Wstawaj, nie ma czasu. Trzeba umyć podłogę w domku dla lalek i nakarmić stworka – Młodawonka.
    Zbudzona dziewczynka przetarła oczy.
- Dlaczego mnie budzisz tak wcześnie?!
- Na rozkaz króla Urubura.
- Dobrze już wstaję.
    Sprzątaczka wręczyła jej wiadro z wodą, gąbką i miotłą. Zaprowadziła ją do czerwonego domku.
- A teraz sprzątaj! Ma się błyszczeć. Zaraz przyjdzie Momiś i ci pomoże.
    Po kilku minutach przyszedł zielony miś.
- Cześć! To ty jesteś ta niegrzeczna Natalia?
- Tak.
- Miło mi cię poznać. Jestem Momiś.
- Aha. Nie stercz tak i pomóż mi zrobić porządki!
    Zabrali się do roboty.
- Opowiem ci historie zabawek. W naszym świecie żyje się w miarę spokojnie…
- Przestań, bo to nudne!
- Rozumiem. Powiem ci tylko to, że jak chcesz wrócić do normalnej postaci, to musisz być grzeczna i przeprosić wszystkich.
- Co?! Ja mam ich wszystkich przepraszać!
- Tak.
    Po długim i męczącym dniu dziewczynka wróciła do celi i od razu zasnęła. Śniło jej się, że przeprasza wszystkich, a oni ją wypuszczają, po czym ona wraca do swoich normalnych rozmiarów.
    Następnego ranka nikt po nią nie przyszedł. Siedziała sama za plastikowymi drzwiami i nudziła się. Nagle zobaczyła karteczkę. Był w niej zapis:
„ Przemyśl swoje zachowanie” .
     Wokół Natalki zaczęło się błyskać. Straciła kontrolę nad sobą. Czary kazały jej zapukać w drzwiczki i przeprosić wszystkich po kolei, aż dojdzie do króla. Tak uczyniła.
    Po rozmowie z władcą wróciła do normalnego stanu. Nie pamiętała już niczego. Ale jej zachowanie się zmieniło.
    Codziennie postępowała tak, by nie robić nikomu ani niczemu przykrości i by nikt przez nią nie płakał.
    Traktuj innych tak, jak sama chciałabyś być traktowana.


Martyna Rozik, klasa 6b






Szkoła Podstawowa im. UNICEF w Bielanach Wrocławskich





Magiczna biblioteka

  Dawno, dawno temu, za górami, za lasami żyła sobie dziewczynka o imieniu Estrella. Mieszkała w małym domku wraz z mamą i tatą na skraju lasu. Miejsce to nazywano „Czarodziejski Zakątek”. Estrella niebawem miała obchodzić ósme urodziny. Z tej okazji rodzice przygotowali dla niej prezent. Była to biblioteka na strychu domu. Nie chodziło jednak o zwykłą bibliotekę, lecz magiczne miejsce, w którym można spełnić swoje marzenia i przenieść się w krainę baśni.
  Kiedy nadszedł dzień urodzin Estrelli, rodzice zaprowadzili ją do magicznego pokoju na strychu ich domu. Dziewczynka była zachwycona prezentem i nie mogła się doczekać, kiedy zacznie czytać pierwszą z baśni. Rodzice ostrzegli jednak córkę, aby nigdy nie otwierała książek z najwyższej półki. Są to bowiem książki tylko dla dorosłych i dzieci absolutnie nie mogą ich czytać. Dziewczynka obiecała nigdy nie otwierać tych książek. Wieczorem, po uroczystej kolacji urodzinowej, Estrella poszła do swojej nowej biblioteki. Gdy przeglądała jedną z baśni wyskoczył z niej niespodziewanie mały elf. Estrella na początku trochę przestraszyła się elfa, ale szybko zauważyła, że jest on małą istotą.
- Jak masz na imię?- zapytał elf.
- Estrella- odpowiedziała dziewczynka.
- A ty?
- Mam na imię Alvaro- odparł elf.
  Tak zaczęła się wielka przyjaźń Estrelli i Alvaro. Dzięki Alvaro dziewczynka poznała kraj baśni i magii. Codziennie wspólnie czytali książki w bibliotece i w myślach przenosili się w magiczny świat baśni. Pewnego dnia Estrella złamała obietnicę daną rodzicom. Kierowana ogromną ciekawością sięgnęła po jedną książkę z najwyższej półki. Gdy tylko otworzyła jej pierwsze strony zorientowała się, że popełniła straszny błąd. Już po chwili rozpętał się straszny wiatr i wir wciągnął ją do środka książki. Nie było to jednak przyjemne miejsce. Wszędzie panował chłód, smutek i przerażenie.  Na samym końcu drogi stał wielki, szary pałac. Estrella weszła do niego i zobaczyła mnóstwo dzieci zamienionych w kamienne posągi. Wtedy jej oczom ukazał się potężny władca, Gustavo. Dziewczynka była przerażona. Zorientowała się jednak, że na jej ramieniu siedzi miały Alvaro. Dodało jej to otuchy. Gustavo chciał oczywiście zamienić dziewczynkę w kolejny kamienny posąg. Wtedy zadziałała magiczna moc elfów…
  Dzięki niej Estrella i Alvaro zdołali uciec z potężnego pałacu zanim czary Gustavo zaczęły działać. Kiedy z powrotem znaleźli się w bibliotece na strychu domu, dziewczynka wiedziała, jaki straszny popełniła błąd. Nieposłuszeństwo wobec rodziców mogło się skończyć bardzo źle. Uratowała ją przyjaźń z elfem i jego magia. Estrella miała wrażenie, że była w magicznej krainie kilka godzin, a w rzeczywistości minęło zaledwie kilka minut. Rodzice nawet nie zorientowali się, że Estrella zniknęła na chwilę.
  Od tej pory dziewczynka już nigdy nie otwierała książek z najwyższej półki. Zrozumiała, jak ważne są przestrogi rodziców.


Milena Adamów, klasa 4b





Zmieniony ( 28.01.2018. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Header Pic
left unten right unten
© 2018 Szkoła Podstawowa im. UNICEF w Bielanach Wrocławskich
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.